
KURS BARMAŃSKI A PIWO
ogrzewanie Tak tak, w pracy barmana nocne życie to codzienność, bo wiadomo przecież, że knajpy są niejednokrotnie zamykane w środku nocy, czy nawet nad ranem, kiedy klienci wpadną w bardziej imprezowy nastrój niż zwykle i przecież nie można ich wyprosić, jak by takie zachowanie wyglądało... Conajmniej niekulturalnie :) Ale tak bardzo się rozpisałem o tym powołaniu do pracy barmana i porównaniach do księży, że zszedłem trochę z właściwego tematu jakim jest piwo, o którym chciałem jeszcze co nieco powiedzieć w odniesieniu właśnie do jego obecności na kursach barmańskich. Otóż wydawałoby się, iż piwo to piwo – po prostu. Na kursie jednak zadanie polegało na tym, że kursanci dostawali kilkanaście różnych piw, uczyli się o ich recepturze, smaku, pochodzeniu. Po pewnym czasie stawiano przed nimi znów kilkanaście kufli i oni po samym smaku musieli ocenić jakiej marki jest to piwo, musieli opowiedzieć o jego składnikach, charakterystyce, pochodzeniu... Musieli wiedzieć o nim dosłownie wszystko. Trudne zadanie, ale to pokazuje, że piwo jest doskonałe nawet jako materiał szkoleniowy:) radca prawny warszawa

